to pierwsze podejście do łączenia 2 kolorów gliny, zwyczajnie na styl nie można, bo się rozleci, trochę się pobawiłam, choć efekt jest bardzo prosty :))
szkliwienie jest o tyle inne od malowania, ze efekt końcowy jest zagadką. Nawet, gdy się już dużo robiło i wiele wie i wiele wypróbowało. W każdym razie to co wstawiasz do pieca jest zupełnie niepodobne od tego co wyjmujesz. I w kolorze i w fakturze i w rysunku (bo szkliwa płyną). Ot, przygoda :))
teoretycznie masz próbki, możesz pytać, ale każdy wypał jest inny, wiele zależy od temperatury pieca i sąsiedztwa, bo kłębią się opary :))) Zobacz na ciemniejszą część półmiska - te niebieskawe cienie to ciut grubiej nałożona warstwa bezbarwnego szkliwa, A szkliwo płynie i wcale nie musi się taką warstwą układać jak nałożysz :)) No i są tzw "efekty" :))
zdecydowanie :)) i najczęściej nie można się nastawiać na konkretny efekt, tylko patrzeć co wychodzi :)) Podobno nawet uznani artyści dopracowują efekt metodą wielu prób (czytaj: wielu szkliwień lub nawet wielu prac :)) a jak ostatnio usłyszałam "glina tylko czyha!" i to prawda, co chwila zaskakuje :))
Jago, to bardzo wciągające :) a ja zazdroszczę ty, co są w pracowni kilka lat. Tworzą przepiękne rzeczy. Niedawno dowiedziałam się, ze glinę pięknie wygładza się.. łyżką i żarówką :))
Tylko wysypać na niego orzeszki, poukładać jabłka lub cukierki... i będzie jesienny niezbędnik na stole :) Ładnie i pomysłowo :)
report
to pierwsze podejście do łączenia 2 kolorów gliny, zwyczajnie na styl nie można, bo się rozleci, trochę się pobawiłam, choć efekt jest bardzo prosty :))
report
no patrzajcie:)) a ja zawsze sądziłem że glina to glina :)))
report
a kartofel to kartofel :))))))
report
wuj to wuj
report
a recht to recht!
report
fajans to fajans , a face to face ?? heheheh
report
umywalek nie umiem :)
report
pytałem o face too face ?? cy cós , a fajans to ściema ;)))
report
glin to glin ;))
report
Fajne:)))
report
miło mi, Dalko :)
report
bardoz fajne :) gliny zazdroszczę, tylko na studiach trochę w niej robiłam, ale nigdy nie szkliwiłam :)
report
szkliwienie jest o tyle inne od malowania, ze efekt końcowy jest zagadką. Nawet, gdy się już dużo robiło i wiele wie i wiele wypróbowało. W każdym razie to co wstawiasz do pieca jest zupełnie niepodobne od tego co wyjmujesz. I w kolorze i w fakturze i w rysunku (bo szkliwa płyną). Ot, przygoda :))
report
dokłądnie tak pomyślałam, to zagadka i nie wiadoma :) super sprawa :)
report
teoretycznie masz próbki, możesz pytać, ale każdy wypał jest inny, wiele zależy od temperatury pieca i sąsiedztwa, bo kłębią się opary :))) Zobacz na ciemniejszą część półmiska - te niebieskawe cienie to ciut grubiej nałożona warstwa bezbarwnego szkliwa, A szkliwo płynie i wcale nie musi się taką warstwą układać jak nałożysz :)) No i są tzw "efekty" :))
report
czyli jest niezła przygoda :)
report
zdecydowanie :)) i najczęściej nie można się nastawiać na konkretny efekt, tylko patrzeć co wychodzi :)) Podobno nawet uznani artyści dopracowują efekt metodą wielu prób (czytaj: wielu szkliwień lub nawet wielu prac :)) a jak ostatnio usłyszałam "glina tylko czyha!" i to prawda, co chwila zaskakuje :))
report
tylko kaolin poznaję..
report
trzeba jeszcze posmakować :)
report
proste, delikatne, naturalne kolory:) to jest to
report
fajna deska surfingowa... :)))
report
obu-dziobna. można płynnie zmieniać kierunek :)))
report
a się rozhulałaś, ale fajnie, zazdraszczam talentów :))
report
Jago, to bardzo wciągające :) a ja zazdroszczę ty, co są w pracowni kilka lat. Tworzą przepiękne rzeczy. Niedawno dowiedziałam się, ze glinę pięknie wygładza się.. łyżką i żarówką :))
report
znaczy zaczynasz? dobrze mieć pasję, ona łączy ludzi :)
report
drugi rok to nie tak długo :) a cudze prace są ogromnie inspirujące :)
report