|
| jeśli tylko |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (644) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (196) O autorze Znajomi (80) | |
kamienne baby stoją przed drzwiami
nawet do muzeum ich nie wpuszczono
zabrane z łęgów i przydroży
baby, tak na nie mówiono
bez żadnych podtekstów
toporne ledwo ociosane
bez uśmiechu wrośnięte w tę ziemię
a do met stąd zawsze było za daleko..
tak to jest jak się panny młodej nie przeniesie przez próg..
zgłoś
przenoszenie grozi przepukliną..
zgłoś
po to się bierze ślub, coby mieć przepuklinę..
zgłoś
zawsze jakię dorobek.. nie wszyscy zaczynają lekko..
zgłoś
nie wszyscy zaczynają, ale wszyscy kończą..
zgłoś
to odważna teza..
zgłoś
nie jestem desperatem, bo przygotowywałem się do tego oświadczenia w obu tysiącleciach..
zgłoś
po obu stronach pergaminu..
zgłoś
na piasku też sobie zapisywałem..
zgłoś
doskonały masaż dla stóp..
zgłoś
całe polskie wybrzeże bałtyku przeszedłem w trzydzieści sześć lat..
zgłoś
stopkami?..
zgłoś
wtedy nie miałem jeszcze skrzydeł..
zgłoś
ta nasza młodość.. skrzydła zwinięte..
zgłoś
ona co pierwszą jest, a potem trzecią..
zgłoś