|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (644) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
kalendarz też przysypia szaro-zielono
Mikołaj jeszcze nie otrzepał kurtki całorocznego kurzu. Najlepiej by było na swieżym białym puchu. A tu co? Tylko renifery zadowolone, bo pasą się w najlepsze. Im się nie spieszy..
czy nie szkoda takiej plaży na taniec; takiego snu na czerwcową noc; puszczajmy może kaczki..
zgłoś
puściłabym kaczkę, zdecydowanie, a tu tylko bąki..
zgłoś
najważniejsze dobre towarzystwo..
zgłoś
wtedy można nawet wypić..
zgłoś
nawet być odniesionym do domu..
zgłoś
dobry gospodarz to zawsze do domu..
zgłoś
Mikołaju, Mikołaju/ przybądź ze śnieżnego kraju/ puchu przynieś nam trzy wory/ i prezenty i kolory/ renifery nakarmione/ mkną po niebie roztańczone/ jutro jutro niech już będzie/ pająk w kącie szczęście przędzie :)
zgłoś
sierść dzisiaj z domysłów więc widoczność sprzyja szczytom zakaukaskim; stoją pod ścianą worki trosk segregowanych; pęcznieje stenogram nocy..
zgłoś
a kalendarz wciąż swoje
zgłoś
nie dajmy się zwariować; u mnie w biurze wisi październik 1997; a na ściennym zegarze cięgiem za pięć dwunasta.
zgłoś
piękny rok, w moim był jeszcze 11 października
zgłoś
nooo, niektórzy to dopiero śpiochy..
zgłoś
a teraz szaro-zielono .. i strasznie zimno! A kiedy biało?
zgłoś