nic świętszego ponad przenajświętszy spokój
pewność jutra choćby nawet była mglista
i niczego co by było solą w oku
mieć wspomnienia kiedy kresu będziesz blisko
zabrać z sobą możesz tylko to coś przeżył
na nic marność tego świata i bogactwa
czyś jest panem w marmurowo-złotej wieży
lub nędzarzem odrzuconym jak robactwo
Bóg zachęca do zbierania bogactwa dla nieba.
report
nie chcę czynić pod wierszem religijnych wywodów/ ale czy tymi "bożymi poborcami" są kapłani?/ bo to zabrzmiało jak licheński slogan reklamowy/ spoko/ wiem o co Ci chodziło/ ale można to pojąc bardzo dwuznacznie//;)
report
mimo wszystko nikt nie powie, że jest łatwo/ w pustych dłoniach nieść jedynie własne światło..//
report
ono ciemność nam rozprasza co jest wokół / masz go więcej więc nie musisz bać się mroku//
report
mroczne dusze z bardzo małą światła krztyną/ tylko one w mroku bezpowrotnie giną//
report
dzielmy światłem, artmetyka jest w błędzie/ od dzielenia nie ubędzie - lecz przybędzie//..
report
lit. "artmetyka" a to być może/ lecz życie mi nie kłamie/ im więcej dałem światła/ tym więcej noży w ranie//
report
czynić dobrze. nie jestem osobą religijną, Bóg też nie. dla mnie Bóg to naturalność.
report
zatem w pewnym sensie jesteś umiarkowaną agnostyczką//
report
raczej pragnęłabym oddać życie za niego, bo pomaga mi on, ja to czuję.
report
pobożni ci/ który mówią do boga/ szaleni ci/ którzy go słyszą//
report
wiem, że chcesz mi dopiec, ale wszyscy jedziemy na tym samym wózku. nie ma pobożnych. jest taki Boga przykład, w którym Bóg mówi, ze szaleniec się sam upomina. jakiś tam ojciec prosi pobożnego syna o pomoc, a ten, tak pomogę ci ojcze, ale oczywiście tego nie robi, prosi drugiego syna, a ten zaczął krzyczeć, że tego nie będzie robił, bo ma inne prace, ale po jakimś czasie się upomina i w końcu zrobił to o co poprosił go ojciec. nie zależy mi być pobożnym a to, że co powiem, wpłynie to na kogoś i zacznie mówić ładnie o Bogu :)
report
jestem jak najdalszy od tego/ by komuś ubliżać/ szydzić czy "dopiekać"/ jestem w stanie zrozumieć ludzi głęboko wierzących i ich stosunek do wiary/ jednakowoż nie zgodzę się na krucjaty/ które mają niejako/ nie wiem / nawracać mnie?/ czy mam składać dziękczynne hymny bogu w którego Ty wierzysz/ a w którego ja to już niekoniecznie?/ nawiasem pisząc/ ja "jako ten dobry bóg" nie brałbym na swoje sumienie życia oddanego w moim imieniu/ jak myślisz/ głosi się że oddał życie za miliony/ nie głosi się / że miliony oddały życie za niego/ wygląda na to / że nie tylko pogańscy bogowie są żądni krwi/ i nie sądzisz że jest swoistym paradoksem to/ że ateiści mają większą wiedzę na temat religii/ niż sami wierzący?/ i to na tyle moich dywagacji na tematy religijne/ serdeczne pozdrowienia
report
ateiści gdyby mieli wiedzę, to nie byliby tak karceni, dawali się karcić przez Boga, bo Bóg oczywiście karci ciało, nie duszę, bo człowiek nie widzi swojego grzechu, problemu. my tu na ziemi jesteśmy jednym ciałem Jezusa i dlatego możemy żyć dzięki niemu. haha taka osoba duchowa jest nastawiona pozytywnie do życia, ale Bóg patrzy jak dzielę się chlebem z innym hehe
report