landrynkowi ludzie w landrynkowych oknach / by odzież im nie mokła / zamienili w cytrynowe płatki deszcze / nie ma rynny w mieście / rynny były landrynkowe z witaminy / kwaśne deszcze rynny rozpuściły / cytryny i landryny w miasteczku jeszcze / długo żyły w symbiozie z dropsowym miasteczkiem / ale tam padało w plasterkach kiwi z ptasim mleczkiem
przyznam, że ja niestety za oknem też mam kompletnie inną, choć wczorajszy wiatr należał do tych, co to, niewiele brak by unieść miasto. Za to mój ogródek cierpi, co wyjdę go porządkowac, to ulewa
no więc własnie, zła być też nie mogę, bo deszcz to dobro - bo sniegu mało było, ale wygląda niestety dramatycznie, bo jesienią mu mało (khm khm mówiąc delikatnie) czasu poświęciłam i liczyłam, że przed świętami się uda, no ale pogoda jest silniejsza :) choć teraz na moment nawet słoneczko zza chmur wygląda :)
a czy nie jest zbyt kwaśne? ;)
report
jest idealnie lemoniadowe ;))
report
to już się w num całym sobą zanurzam :)
report
;)))
report
landrynkowi ludzie w landrynkowych oknach / by odzież im nie mokła / zamienili w cytrynowe płatki deszcze / nie ma rynny w mieście / rynny były landrynkowe z witaminy / kwaśne deszcze rynny rozpuściły / cytryny i landryny w miasteczku jeszcze / długo żyły w symbiozie z dropsowym miasteczkiem / ale tam padało w plasterkach kiwi z ptasim mleczkiem
report
oooo co za cudowna :) lemoniadowa baśń
report
cytrynowe miasto z domieszką innych kolorów, tworzy ciekawy melanż, ciekawie, jak to u Ciebie deRudko :)
report
dziękuję doremi :))
report
cudowny `cytrogród`... super deRudko?... a jest jakowyś smok, ce niby te dziewice poniewiera?... :))))
report
z kwaśną miną odleciał w świat ;))
report
choć domy nie grzeszą w tym mieście kominem/ mam dziwnie kwaśną na samą myśl minę:)))
report
bo tu kominów nie trzeba ni trochę, słońce przygrzewa i wszyscy mają radochę :))
report
znasz li ten kraj gdzie cytryna dojrzała/ i stanęła murem na podmiejskich wałach :))
report
hahaha, ooo Wieśku, ten kraj lemoniadowy, gdzie u bram zamiast wojów, limonka stoi ;))))
report
oj oj uważaj gdyż wróg zwiera szyki/i jeszcze weźmie to miasto na języki :))
report
lecz niech uważa i szturmu nie przypuszcza zbyt srodze, bo nie wie jaka siła tkwi w przyrodzie :)
report
szturm mogą przypuścić rozsierdzone teatki/ by sobie muru wrzucić do herbatki :))
report
hehe :) no tego nie przewidziałam, ale może dostaną i bez szturmu, zapasu na cały rok :))
report
carcassonne..
report
wzięło i pofrunęło w cytrynowym amoku ;)
report
pełne zdrowotności :)
report
witamina C jak znalazł na wiosnę :))
report
o jak optymistycznie, na szczęście masz zupełnie inną wiosnę niż ja za oknem :))
report
przyznam, że ja niestety za oknem też mam kompletnie inną, choć wczorajszy wiatr należał do tych, co to, niewiele brak by unieść miasto. Za to mój ogródek cierpi, co wyjdę go porządkowac, to ulewa
report
przynajmniej się napije, mój chłonie, gorzej z tym wichrem
report
no więc własnie, zła być też nie mogę, bo deszcz to dobro - bo sniegu mało było, ale wygląda niestety dramatycznie, bo jesienią mu mało (khm khm mówiąc delikatnie) czasu poświęciłam i liczyłam, że przed świętami się uda, no ale pogoda jest silniejsza :) choć teraz na moment nawet słoneczko zza chmur wygląda :)
report
wystaw grzbiet do słoneczka, a chmurka okaże się towarzyska - znam to! ;)
report
;))) spoko już pada
report
Świeci u mnie , będzie zmiana :)
report