6 december 2017

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

talia

z wiatrem w kołnierzu zamiast szala
oprócz szału w garści głodny ptak
dla którego niebo zamarzło podobnie jak dla nas
ciszy lodem zasiane popołudnie

zamiast parasoli nad marzeniami nosimy tykającą bombę
w kieszeniach klucze wiolinowe do piosenek o tym że wciąż jesteśmy na świeczniku
i że pięknie być młodym w ciele o kilka doświadczeń mądrzejszym

sami na sam z talią nieułożonych w domek kart

byłem...
6 december 2017 at 20:30

...

report

rafa grabiec
6 december 2017 at 21:29

dzięki

report

pociąg
6 december 2017 at 20:37

"pięknie być młodym w ciele o kilka doświadczeń mądrzejszym"- zabieram, wybija się sentencją...

report

rafa grabiec
6 december 2017 at 21:29

zabieraj:)

report

ApisTaur
6 december 2017 at 21:20

popraw na "szala" - dopełniacz//:)

report

rafa grabiec
6 december 2017 at 21:30

dopełniacz, dopełniacz, dzięki:)

report

smokjerzy
7 december 2017 at 07:05

Pierwsza strofa - świetna, w drugiej (przepraszam, że się wymądrzę) trochę za dużo, moim zdaniem, tłumaczysz - przydałoby się, nie zmieniając sensu, trochę uprościć, finał - znakomity. Bardzo mi się wiersz podoba. Pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register