20 october 2016

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

nightswimming*

noce są twarde i poważne jak szczęka boksera
od pełni rozchodzi się światło prawego sierpowego

pełne jest też piwo nad którego rozlaniem nie będziemy płakać
i odbicie chmur w kałuży w której zapodziałaś szminkę

są jeszcze takie miejsca gdzie chodzi się zgubić młodość
nie ma tam jabłek są tylko skrzyżowania i babie lato

tylko kto dziś obserwuje odlatujące gęsi albo konkurs Chopinowski



*tytuł zapieprzyłem kapeli REM, bywa

Krzysztof Konrad Kurc
20 october 2016 at 21:13

Dobrze że się przyznałeś, a tekst zacny.

report

rafa grabiec
26 october 2016 at 20:14

zdrówko

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register