z daleka świat wyglądałby na inny
teraz we własnych oczach
obojętność z góry skazuję na straty
handlarzy duszami też omijam szerokim
wyszukałem sobie dom
na korytarzu plastikowe róże
tylko dalej wokół pustki
za zamkniętymi powiekami
wreszcie zaczyna się coś dziać
przyklejona do bezsennych nocy
obchodzisz mnie tak
że nie potrafię tego obejść
nie szukajmy muzyki w filharmonii
przeznaczeniem dobranej pary
grajmy dla siebie
to wszystko czego dziś chcę
oj Arti, Arti... lanie Ci się należy :)
report
:))) a to za co?...;)
report
Ty cholero wiesz już za co! ;)
report
jak teściową kocham... nie wiem... :)))
report
czuj się zbity i obity! :)
report
ała,ała... no co? :))) ... i już się czuję ... ;)
report
no! ;))
report
nudna będę, ale malujesz tymi słowami ...
report
:P :)))
report
nie jesteś nudna... :)
report
jak zacznę przynudzać kopnij w kostkę - ochłonę ;)
report
nie kopnę... ;)))
report
hehehe zatem napisz coś potwornego ;) jakiś bohomaz ;)
report
:))) niebomaz: bez laptopa/w przytulonych słońcem/ rozkołysach zbóż/ wyglądam szumu fal/ powracając w początki/ pamiętające grzechy ojców/ tam kłosy gnane wiatrem/ do dziś szumią w uszach/ dziadkowym polem/ gruszami za miedzą jabłoniami/ wierzbami za domem/ wśród których las maślaków/ zsiadłym mlekiem/ i kochaną babcią/ poczciwie wołającą z ganku/ a pódź że no tu smyku bywaj/ ziemniacków młodych nagotowała/ z masełkiem/ i truskawków nagnietła/ a siwek a azor/ wygłupy w stodole/ kąpiele w sianie/ a przejażdżki na wozie/ echhh/ inaczej pachniała ta młodość/ nie było smartfonów/ ale było sielsko/
report
hahaha ;)
report
:)
report
podoba mi się fragment o tym, jak ona Cię obchodzi. , :))
report