Maskarada
ubrana w amarantowy kostium
bikini
i niebotyczne szpilki tego samego
koloru na wybiegu
eksponuje walory tanecznym
krokiem
przy oblepiających jej ciało
nieruchomych uśmiechach
omiata obojętnością
liżące sylwetkę spojrzenia
jak się bawić to się bawić
jak suknie taką znieść ze sceny..
zgłoś
Zawsze masz rację Alcie, zawsze! Dziękuję, że zajrzałeś.:)
zgłoś
aż taki gupi to mi nie jestem; mi tylko tak wyglądam..
zgłoś
Wyglądasz zupełnie mądrze Alcie, wierz mi! :) Wpadaj częściej, proszę. :)
zgłoś
i kto to mówi..
zgłoś
a o co Ci chodzi, bo nie chwytam... :)
zgłoś
o imponderabilia..
zgłoś
nieruchomych uśmiechach? ja tego nie rozumiem, ratienko
zgłoś
A to takie proste Aniu, nieruchomy, przylepiony uśmiech, czyli sztuczny... Dziękuję, że zajrzałaś, buziaki.:)
zgłoś
ależ nie o to chodzi! Rozumiem przecież sens samego określenia, ale ni w ząb nie rozumiem użytej formy gramatycznej, bo ona moim zdaniem, nie ma sensu ani czytana z poprzedzającymi, ani z następującymi po niej wersami, także brzmi dziwacznie samodzielnie w oderwaniu od sąsiedztwa. Ja bym napisała "nieruchomymi uśmiechami", ale to nie mój wiersz, dlatego pytam,. Uff...
zgłoś
Dziękuję Aniu! Rzeczywiście masz rację, źle była użyta forma gramatyczna. Myślę, że teraz chyba jest lepiej? Jeszcze raz dziękuję, że zainteresowałaś się wierszem. Buziaki. :)
zgłoś
:)
zgłoś
ktoś, kto ma walory - do zabawy skory :) „nieruchomy uśmiech” – uśmiech przyklejony do twarzy ? Nareszcie się pojawiłaś :) Pozdrawiam z uśmiechem ;)
zgłoś
O, to, to Bosonóżko, trafiłaś w sedno! Z tym uśmiechem, też. Pozdrawiam.:)
zgłoś
Podoba mi się, jednak zbyt dosłowny jak na mój gust
zgłoś
Też podobnie myślę Miniorku, ale tak akurat zapisało się i kropka! Dziękuję, że zajrzałeś.;)
zgłoś
szatki zdziera tak powoli, że widownię wszystko boli :)
zgłoś
ooo, widzę, że i Ciebie Jurku, wzięło?! Pozdrawiam!
zgłoś
cicho liczy (na) kasę..
zgłoś
a kto ją wie, pewnie tak JT. :)
zgłoś
...a tam, zaraz na kasę! Ja w fazie dojrzewania też chodziłam w niebotycznych szpilkach i nieprzyzwoicie krótkich spódnicach...Nie mówiąc o nieumiejętnie wykonanym makijażu własnego autorstwa...który miał eksponować, a w rezultacie...maskował urodę....ileż różu napaćkałam! - operowanie pędzlem było mało opanowane, więc wychodziły różane placki...Ot, taka maskarada młodości chmurnej i durnej - ładnie to przedstawiłaś, Ratienko!.:))))
zgłoś
:) Zuziu, a nie Ciebie przypadkiem "widziałam" w tym wierszu? : )
zgłoś
nadal lubię robić ryjki:)
zgłoś
ryjki? A to ciekawe... Super, że wpadłeś, pozdrawiam. :)
zgłoś
Och, Alcie, niezbadane są wyroki boskie...;) I wszelkie tajemnice...
zgłoś
mnie troche Bikini juz nie pasuje, wiem zalozylem Galapagos:))
zgłoś
:)
zgłoś
Nakreśliłaś pewną siebie silną i pociągającą kobietę. Brawo :))
zgłoś