5 lipca 2016

poezja

sam53
sam53

z pierwszym promieniem słońca

przychodzi cicho nad ranem 
niosąc pod pachą obrazy w ramach i bez
spośród nich wybieramy te nietknięte kurzem
nawet trochę zamazane
niektóre chcielibyśmy stworzyć od początku
inne wyrzucamy do kosza 
pamięć odkłada na półkę dziwne wspomnienia

i tylko czas jak codzienny sprzedawca ciepłych bułeczek 
przypomina 
spróbuj choć raz najeść się do syta

tak jakby pocałunkiem na dzień dobry 
można było namalować naszą jesień

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się