Zanim dozwyczaimy się w codziennym świetle
zmierzmy zaległości
tyle wspólnych snów odeszło w przeszłość
tyle kwitnących marzeń od zmysłów
zapomnieliśmy się w ciemnościach
a przecież nasze cienie aż drżą z miłości
wymyślmy świt
i dzień
i brzask
i chwilę
nawet dwie
wiesz jak pięknie gdy wskazówki zegara nakładają się na siebie
lubię słodycze, a wiersz słodki jak landrynka :), więc punktuję, chociaż nie przepadam z drżeniami i marzeniami w poezji:) miłego dzionka!
report
kto nie lubi słodyczy...dzięki :)))
report