26 października 2016

poezja

Emma B.
Emma B.

bez laurów

chciałabym napisać kryminał
uwielbiam Agatę Christi
i nie tylko ją

intryga opleciona szczegółami
detal przykuwa uwagę
czytelnik śledzi

obieram głowę wołu dla psa
zdobywam doświadczenie w
kuchennym prosektorium

nie udaje mi się zabijanie
kulawy kanarek ufnie
dziobie moje palce

zabieram się do romansu
dyskrecja kładzie się tamą
nie będę podglądać innych

pozostaje mały esej z codzienności
krótki wiersz niedozanudzenia
sporadyczny pamiętnik

alt art
26 października 2016 o 16:00

analiza spektroskopowa pozwala uświadomić sobie nasz wielokąt; bez tego uchodzimy za przykładną parę; jak mizar i alkor na załamaniu dyszla..

zgłoś

Ania Ostrowska
26 października 2016 o 18:11

wybacz , Emmo, ale moim zdaniem to nie jest dobry wiersz. Wydaje mi się przegadany, marudny, zabrakło mi tej szczególnej iskry, która potrafi przykuć uwagę i zbratać emocje czytającego. Co do treści, jeśli dobrze odczytuję Twoje intencje, wiersz miał być zderzeniem egocentryzmu poety (na każdym kroku ja-ja-ja) z potęgą nieśmiertelnego słowa jako spotkaniem, które nie przyniesie laurów symbolizujących doczesne uznanie poety. Myśl jest zacna, ale chyba inaczej trzeba byłoby podejść do formy. Nie umiem powiedzieć jak, ale inaczej.

zgłoś

Ania Ostrowska
26 października 2016 o 18:15

ha, jeszcze jedno, mam szczerą, bardzo szczerą nadzieję, że zechcesz może porozmawiać, a nie jak pamiętam z dawnych czasów, będziesz zabierać wiersz, bo jednej osobie nie podpasował. Sporo czasu minęło, nie chcę sprawiać Ci przykrości, jestem tylko szczera

zgłoś

Emma B.
26 października 2016 o 18:39

tak nie zabiorę, a nawet się sprzeciwię, dużo piszę, rzadko tu publikuję, bo faktycznie, ani zdjęcia, ani teksty prozatorskie nie spotykają się z akceptacją, więc masochistką nie jestem. Wiersz jest nudny dla ciebie, wolny wybór. To była próba powrotu do źródeł. Zawsze zbieram od ciebie cięgi, ale chyba okrzepłam. Ja do tematu podeszłam tak, inni inaczej. Wiersz jest z pewnym kluczem odwołującym się do zabiegów literackich, prozatorskich, Targi Książki u nas, a ja wydaję zbiór esejów, a wielu moich znajomych opasłe książki, więc im "pozazdrościłam" wytrwałości i talentu. Zresztą zasada jest odwieczna. Wiersza się nie objaśnia, wiersz ma prowokować domyślność

zgłoś

Emma B.
26 października 2016 o 18:44

nie ma tam w ogóle egocentryzmu w moim odczuciu, konstatacja co najwyżej, wartościowanie może, zmaganie pisarza i poety, przeciwstawienie różnych form twórczości zdobywających poklask

zgłoś

Ania Ostrowska
26 października 2016 o 18:54

cieszę się, ze nie zabierzesz, chociaż trochę przesadzasz, bo jakkolwiek miewałyśmy w przeszłości często inne zdanie na temat Twoich tekstów, to nie zawsze i nie nazwałabym ich cięgami. Jasne, że masz rację, że sposób podejścia jest Twoim wyborem. Pewnie wiersz jest skierowany do bardziej wyrobionych czytelników niż ja.

zgłoś

Emma B.
26 października 2016 o 20:15

dzięki za komentarz, pierwsza korekta już jest

zgłoś

Ania Ostrowska
26 października 2016 o 20:48

widzę właśnie. i jest lepiej

zgłoś

mua
6 listopada 2016 o 10:52

eee to dalszy ciąg ballady o kucharzu i psie ??? ;)))

zgłoś

Emma B.
6 listopada 2016 o 12:00

nie kładę tamy interpretacji. Nie wiem co mnie podkusiło żeby opublikować ten tekst - pewnie nieogarnięty masochizm, ale to też jakieś doświadczenie poetyckie

zgłoś

mua
6 listopada 2016 o 15:53

a czemu bez uśmiechu ??:( … gościu miał złośliwego papuga :))) za każdym razem, gdy wsypywał papugowi ziarno, ten dziobał go uparcie w rękę. ...pewnego dnia, nastąpiła powtórka = w pokrytą strupkami, podziobaną rękę (w trakcie karmienia) trafiło następne dziobnięcie. Facet nie zdzierżył. Niewiele myśląc chwycił papuga w dłoń, rozejrzał się po mieszkaniu i włożył go do zamrażalnika. Papug szamotał się, krótką chwilę i ucichł. Właścicielowi zrobiło się szkoda. Myśli sobie - zamarzł?? ...tak szybko??? ...więc otwiera drzwiczki, a papug cały " sztywny " wchodzi mu po ręce, staje na ramieniu i "bardzo skruszony "cichutko pyta - " A MÓGŁBY MI PAN POWIEDZIEĆ, CO ZROBIŁ TEN KURCZAK ??!!!" ;) ... tak mię siem skojarzyło z tem kanarkiem

zgłoś

mua
2 czerwca 2017 o 20:44

hey ;)) heheh ;)) Egon-centryczny to "Egon klawo jak cholera " ... ponoć. Tak pisze choćby Wayne W. Dyer w "Pokochać siebie" .( Oraz jak pisze wielu, wielu innych autorów, zapewne w innych bardziej lub mniej psychologicznych kawałkach). W wielu (a może i w każdej) afirmacji jest zwrot "kocham i aprobuję siebie takiego- taką jakim jestem". Pierwszy Egon-centryczny to może ten kolo co koło wymyślił heheh, (coby "upolowanego niedźwiedzie nie nosić na plecach" = taki egoista dosłownie ;)) ). Ostatni może ten co " zabił" swoja dziewczynę i najlepszego przyjaciela w bezwarunkowym odruchu "ratowania własnego życia przez kierowcę " w trakcie ułamków sekundy zagrożenia, owijając prawym bokiem samochód wokół drzewa. (Zapewne nie każdy jest MATKĄ TERESĄ Z KALKUTY ?? - której szacun !!! ). Odruch egocentryczny to zapewne również ucieczka, również choćby ucieczka z przysłowiowego ”pola walki” zostawiając współbraci a ratując własną doooopę heheh. Aaaalee ten bezwarunkowy odruch ratowania życia ”ćwiczyliśmy” przez grube tysiące lat, a ”impuls” –walczyć lub uciekać, idzie starym – gadzim” pniem mózgowym = ”krótszą, szybszą – starszą częścią pnia mózgowego”- Daniel Goleman ”Inteligencja Emocjonalna” ( 1/12000 sekundy heheh. Czyli najszybciej jak to tylko możliwe wybieramy siebie i często swoje życie - czyli impuls, ... a późni, późni przychodzi czas na myślenie) ). No cóż każde stado składa siem z Egon-centryków i indywidualistów. … i nawet ponoć wew akcie seksualnym jesteśmy egocentryczni ( bo niby celem wspólnym jest prokreacja heheh … pssst – kto by tam wspominał o przyziemnej przyjemności heheh )

zgłoś

Emma B.
28 lipca 2017 o 20:56

dawno tu nie byłam, ale dobrze było poczytać fajerwerki erudycji. Nie jestem mocna w te psychologiczne klocki, może coś doczytam korzystając z podpowiedzi

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się