Dziś puściły lody, przełamałam się, odrzuciłam wszelkie smutki i postanowiłam podjąć się wyzwaniu. Wydaje mi się, że do szczęścia potrzeba mi pięknego ciała dlatego przez nalbliższe 42 dni będę realizować metodę zwaną szòstką Weidera. Kiedyś już pròbowałam ale skończyło się na 21 dniu. Efekty były, ale się zmyły, nie tym razem. Jeśli, to zrobie udowodnie sobie, coś więcej niż tylko silną wolę. Zobaczymy czy może to jest chodź jeden punkt w mojej wymyślonej punktacji szczęścia, skala od 1 do 10 jak na razie jestem na 5 ż mało ...
niech moc będzie z Tobą
zgłoś
dzięki!! jak na razie czuję moc. Odwyk, jak odwyk, ale pokaże sobie, że jak się czegoś chce, to nie można odpuścić . Trzeba czasem zrobić coś dla siebie, no i może dzięki temu podskoczy mi poziom szczęścia ;)
zgłoś
"odrzuciłam" piszemy przez er zet, halo, przepraszam, czy tylko ja to widzę?
zgłoś
już zmieniłam na rz ;)
zgłoś
:)
zgłoś