1 september 2011

poetry

Arwena
Arwena

tabletki powlekane zmęczeniem

sny nie śnią się
sennym
przychodzą w otwarte powieki
nie zatrzaskując ich
nie czyniąc hałasu
przeprowadzają szepty
i dotyki
 
nie piszę pacierzy
chociaż    ojcze nasz
poczekaj z wątpliwościami
do świtu

Wieśniak M
1 september 2011 at 23:23

układam modlitwy na bieżąco z wycinków gazet, nie ufam pierwowzorom, czy oni byli na księżycu?:)))

report

Arwena
2 september 2011 at 08:25

nie wiem, ale wygląda jakby skądś spadli.. ;)

report

Wanda Szczypiorska
2 september 2011 at 00:06

Ten wiersz się otwiera szerzej (głębiej?) przy każdym kolejnym czytaniu. A to wielka zaleta. Podoba mi się

report

Arwena
2 september 2011 at 08:24

dziękuję Pani Wando, bardzo.

report

dodatek111
2 september 2011 at 09:34

przyjemna wieloznaczność, dużo miejsca na interpretację...

report

agnieszka_n
4 september 2011 at 18:42

interesująca przestrzeń do rozmyślania...

report

sergiusz juriev
4 september 2011 at 19:00

ciekawe!!!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register