13 june 2011

poetry

przemubik
przemubik

psychoterapia

Siedzimy w kółku, wpatrując się we własne rany
Jeden z pacjentów spytał, czy (po) ranne rozmowy zaleczą ból
ordynator zaśmiał się głośno - spójrz na czubek głowy
niespodzianka! - tort urodzinowy
ile to już lat minęło - na torcie liczba pi...
trzy przecinek jeden trzy i.............................................(tu wszyscy pacjenci obrócili się o trzysta sześciesiąt pięć stopni i zobaczyli - siebie)

eyesOFsoul
13 june 2011 at 20:07

Nie potrafię pisać z dozą optymizmu. Ale bardzo bardzo mi się spodobał. Aż moja pesymistyczna osoba się uśmiechnęła! :)

report

Istar
13 june 2011 at 20:30

proszę eyes o interpretację... chyba sie pogubiłam, chętnie się podłącze ;)

report

eyesOFsoul
13 june 2011 at 20:36

Kiedy to nie ja jestem autorem, hehe ;) przyjęłam (nazwijmy to wiersz, z braku innego określenia) z przymrużeniem oka. Wyobraziłam sobie salę szpitalną i ten tort na głowie pacjenta - w końcu z pewnością to był Dom Wariatów, a wyobraźnia tam nie zna granic - a poza tym zastosowana matematyka przypomniała mi moje nieudolne próby jej polubienia. Ja oceniam obraz, który dostrzegłam. Zresztą na wierszach się nie znam. Jeszcze. :)

report

Istar
13 june 2011 at 20:40

ok:) w takim razie pozostaje mi zapytać autora, a naprawdę jestem ciekawa

report

Bogna Kurpiel
13 june 2011 at 20:45

Najważniejsza jest ta promocja o pięć stopni dodatkowych w pełnym obrocie;)

report

PanJabol
13 june 2011 at 22:36

wyobrażenie sobie tego napawa mnie dziwnym niepokojem.

report

przemubik
14 june 2011 at 03:36

"(tu wszyscy pacjenci obrócili się o trzysta sześciesiąt pięć stopni i zobaczyli - siebie)"- to efekt psychoterapii, ale interpretacja jak zwykle otwarta;).

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register