20 czerwca 2011

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

kłębce

okno odbija zgasłe twarze
światłocień sieni a za oknem
przetacza się korowód zdarzeń
i każde takie nieistotne
 
jest niedorzeczność w cichej scenie
jakaś niezręczna rzeczyzwisłość
cóż gdy niczego już nie zmieni
to co tak łatwo kiedyś przyszło
 
wirują kłębce nad czajnikiem
kolejna parzy się herbata
prawda że byłem kiedyś nikim
teraz mam wszystko nie mam świata
 
spuchnięte myśli drętwy język
stolik a na nim słów międzyczas
chwytam się resztek tej poezji
co jest już tylko prozą życia
 
rozdwaja się wytarta lina
wiążąca codnia rytm i schemat
a choć jest z nami w nas i przy nas
niczego poza nią już nie ma

Jarosław Jabrzemski
20 czerwca 2011 o 20:26

Nie przepadam, ale koi mnie melodia i doceniam pisarską konsekwencję. Ładnie jest.

zgłoś

kamyczek (Chinita)
20 czerwca 2011 o 20:30

ech... taka smutna rzeczyzwisłość, Stef. Zabieram sobie kłębce wirujące nad czajnikiem i idę w prozę życia. Bardzo dobre wykonanie. Pozdrawiam.

zgłoś

Jerzy Woliński
20 czerwca 2011 o 20:47

śpiewnie mi przy tej lekturze, myśli same się kłębią z wrażenia, fajniście .

zgłoś

Stefanowicz
20 czerwca 2011 o 22:10

JJ, Chinita, Jerzy, stokrotne "podziękował" za wizytę i czytanie. Wierszyk, jak wierszyk. Pozdr.

zgłoś

Leszek Lisiecki
22 czerwca 2011 o 00:10

No ja akurat lubię - często niechętnie widziane - rymy a poza tym rytm jest super. Nostalgiczny i nastrojowy - podoba mi się ten klimat...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
22 czerwca 2011 o 06:59

Fajnie się czyta:) Mam sentyment do rymów i to jakich? Cudne:)

zgłoś

Stefanowicz
23 czerwca 2011 o 00:14

To miłe. Dzięki za odwiedziny. Cieszę. :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 czerwca 2011 o 00:17

Wprawne pióro. Dobrze zgrany wiersz.

zgłoś

Michał
23 czerwca 2011 o 00:19

nie moja bajka, ale ładnie płynie i za to wielkie brawa)

zgłoś

Szel
23 czerwca 2011 o 00:24

kłębce sa nie do wyjecia Steff ! ciekawe skad ci sie wziely?

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
23 czerwca 2011 o 00:26

ot i kolejny talent wielkiego kalibru na tym portalu... a niewielu takich, niewielu... chyle czola Waszmosciu

zgłoś

Szel
23 czerwca 2011 o 00:38

wielki kaliber!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rym

zgłoś

Szel
23 czerwca 2011 o 00:41

wielki kaliber jest tak skonstruowac rym, zebym ja nie cierpiaca go pokochala:P

zgłoś

Stefanowicz
23 czerwca 2011 o 12:57

No toście mnie połechtali. Nie ukrywam, lubię :)) A serio, dziękuję Wam bardzo za przeczytanie. Szczególnie, jeśli to nie Wasz rodzaj liryki. Michale, TzSC, Szel, dzięki!

zgłoś

oczy jak pustynia
27 czerwca 2011 o 08:21

fajnie, rytmicznie ...z sensem:-)

zgłoś

Mada44
29 czerwca 2011 o 09:16

Świetny wiersz. Trochę trąca rymami częstochowskimi, ale niewiele. Widzę, że posiadasz talent i wiedzę, z którą się dzielisz. Szkoda tylko, że z takim sarkazmem, czyżby problemy z własną frustracją?

zgłoś

Stefanowicz
29 czerwca 2011 o 23:11

Mada44, gdzie tu sarkazm, gdzie rymy częstochowskie (wytęż wzrok i znajdź choć 1 - słownie jeden)? Dzielę się czym mogę. Po to piszemy ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się