wyjada resztki
widocznie coś smacznego
upuściłem z poezji
dla siebie dla niej dla niego
za mało słowo ciałem się stało
by mogło suto nakarmić
ułudę przerobić na budę
przykuć do łańcucha
nie słucha
choć uszy sterczą za śmiercią
węszą nozdrza
a ogon podkulony odpadkami
psa karmić nie można
między nami wybierze wolność
czasami
psu wszystko wolno
dobry wiersz. pozdr.
report
jesteś Jarku klasą samą dla siebie; serdeczne:)
report
...i to jest to...co ja chciałbym czytać:)-pozdr.
report
cacko
report
trzeba mieć psi węch/ żeby takie perełki wywęszyć/ dobrego JJ/:)
report
chowam kota:) dobry
report
co mi powiedziec wieszczu, ja tylko probuje, wiec wybacz pliiiz:))))
report
Uwolnić psinę :)
report
znakomity wiersz :)
report
od dziś głaskam pieski, łaadnie:)
report
nie wiem jak to się stało, że ja wcześniej nie trafiłam pod Twoje wiersze...są świetne:)
report
jestem ostatnia, wyjem resztki i zawyję
report
Bardzo mi miło, Leno. Eluś :)
report
Wszystkim, którzy zajrzeli i zaakceptowali, pięknie dziękuję.
report
W Tobie wyje pies, a u mnie pstrzą muchy;) Mógłbyś mi wytłumaczyć, co jeszcze kuleje w tym limeryku?:)
report
Jak to co? Rytm!
report
Dziękuję:) I lecę czytać, co toto jest:)
report
dobitnie i pozytywnie. podoba się :)
report