21 december 2010

Pasja

Jeszcze tylko jedna przełęcz

i w dół. Po łańcuchach, możliwe że bezpieczniej.

Gdyby tak każde z osobna. Jednak



udzielą lekcji, jak podawać dłonie.

Zaciskają koniuszki na krawędziach,

skały kruszeją pod stopami.

Na pewno im się uda.

Razem!

Zrzucić plecaki i odpocząć. Pod krzyżem

rozciągają się widoki przebytej drogi,

której końca...

Są tak samo bliscy jak i dalecy.



Ponoć wszystko mieli dopięte na ostatnią klamrę.

Miała iść przodem badając teren. Po nim widać zmęczenie.

Było zbyt późno, aby dostrzec grań.

Już wcześniej rozchodziły się ścieżki. On pomylił

tymczasem drogi.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 5 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

stateless,  

Podoba mi się ten wiersz ale część ostatnią wplotłabym gdzieś wcześniej i zakończyła na są tak samo...:)pozdawiam

report |

Komisarz,  

Aniu ślicznie dziękuję. Wiersz w tej postaci ma już formę ostateczną. Wiersz debiutował na "Fatamorganie", gdzie jeszcze przez jakiś czas, dzięki radom przychylnych osób dojrzewał w formą. Nie chcę zamieniać miejscami wersów ponieważ w takiej kolejności mi się rodziły w głowie. Chronologicznie, Twoje sugestie mają uzasadnienie, ale wrzucenie w środek tych czterech strof przerwałoby płynność moich myśli i mogłoby zniekształcić pewne bardzo ważne obrazy. Zapewniam Cię Aniu, że w tej postaci wiersza, każde słowo i szereg w jakim jest postawione: w zdaniu, w przerzutni, w jego symbolice jest przeze mnie do końca przemyślane.

report |

Withkacy,  

podoba mi się

report |

Jarosław Trześniewski,  

Tak, to jest dobry wiersz.

report |

Wanda Szczypiorska,  

O! Widzę, że nie tylko ja nadrabiam zaległości. Warto!

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register