Poetry

Naamah
PROFILE About me Friends (3) Poetry (26) Prose (2)



26 march 2011

Z psychiatryka


Na białym tynku
rozlane czarne płuca
spływaja w dół.
Nikt ich nawet
nie sprzatnie.

Nad drzwiami
powiesił się truposz
i dalej tam wisi.
Jego też nikt
nie sprzątnie.

Na głowe leci
mi sufit i nikt
nie zauwaza tego.
Trzeba było nie
przebijac głową muru.

29.VI.09


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky,  

Jako kombatant tej instytucji, musze stwierdzić, iż nieraz po tamtej stronie drzwi z kuloodpornego szkła, jest normalniej, niz po tej stronie...

report |

Naamah,  

Napisałam ten wiersz podczas pobytu w tejże ,,instytucji" . Masz rację . Czasem tam jest bezpieczniej .. o wiele .

report |

Tamara Titkowa,  

baaaardzo mi się podoba szcegolnie" Jego też nikt nie sprzątnie. " fajne!

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register