ALL WORKS Poetry (28)
About me

12 march 2011

poetry

ewa radecka
ewa radecka

zazdrość

wymieniali
spojrzenia
lubieżne a sprośne
uśmiechy
krzyżowali
wdychali oddechy
rąk nie spletli przezornie
bo jedna z obrączką
ku wolnej ciążyła
lecz się powstrzymała
potwór zazdrości
o zielonych oczach
co Szekspirowi
dał się już we znaki
wżarł się w samo serce
życia mnie pozbawił
w kolejce podmiejskiej
tym tyglu ludzkości

Carlos Bajoceros
12 march 2011 at 21:43

Bardzo zabawny, śmieszny wiersz. Podoba mi się!

report

ewa radecka
14 march 2011 at 11:31

fajna odpowiedz od nieznajomego :),bo z tego co sie zdalalm zorientowac jako "nowa" dziala tu niezle towarzystwo wzajemnej adoracji.Nie wiem,czy ta "Smiesznosc" byla do konca zamierzona,ale przyjmuje twoje slowa za dobra moneta.Dzieki!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register