zatopiłam myśli
nie płoną
trwałe jak dęby wierne jak sosny
słaby
myślę o ogniu
w pustych pokojach
cisza to czas
niewykorzystany na dialog
drażni
jak zbyt długa przerwa
między wierszami
II.2014
zatopiłam myśli
nie płoną
trwałe jak dęby wierne jak sosny
słaby
myślę o ogniu
w pustych pokojach
cisza to czas
niewykorzystany na dialog
drażni
jak zbyt długa przerwa
między wierszami
II.2014
przy Tobie nauczę się czytać wierszy bezbłędnie! :) cudeńko zgrabności słowa:) i ten nastrój i spaceruję sobie pomiędzy kominkami, pokojami by je napełnić. Wersy łapię za kołnierze i przybliżam by się dotykały ;)
report
Cieszą mnie Twoje słowa. Dziękuję. :)
report
czytelność nie tylko poezji ale czegokolwiek jest dla mnie pierwszym kryterium wyboru i sięgania po dalej. Jeśli coś nie wychodzi ganię i siebie, i autora ;) Czytanie Twego wiersza było dla mnie jak ruch wahadłowy na niesymetrycznej huśtawce: dwa kroki do przodu i jeden do tyłu. Płynnie i z uczuciem odbierania jakie lubię. I gdy kończę, gdy ruch już niemal ustaje, mówię: było cudnie! :)
report
Cmok*. Tyle szczęścia i radości - dziękuję.
report
cmoka zabieram i czekam na dalsze ... wersy ;)
report
nie top myśli, niech spłoną, wewnętrzny ogień rozpal w sobie, tylko cisza pozwoli rozświetlić Tobie płomień
report
ładnie
report
:)
report
myśli zrobiły sobie przerwę :)
report