6 lutego 2011

poezja

marka
marka

Zakąska blaszana - roztargnienie

Maryjka usunęła
trzecią ciążę
jeszcze nikt nie wie
ale ona niesie sumienie
w torbie foliowej
bije serce ostatnim tchnieniem
myśli, że wszyscy
zaglądają
w jej oczy
podłym życiem przerażone

Na międzytorzu
patykiem grzebie
sumienie
po powrocie
pije
potajemnie
przełykając zakąskę
smarowaną losem

garb

na nogach z waty
dryfuje
zranione sumienie...

stateless
6 lutego 2011 o 20:20

wiersz na ten temat mógłby być fajnie napisany

zgłoś

gabrysia cabaj
6 lutego 2011 o 20:23

to od mnie minus

zgłoś

stateless
6 lutego 2011 o 20:29

ode mnie też, nie miałam odwagi

zgłoś

gabrysia cabaj
6 lutego 2011 o 20:39

nie chciałam, żeby było na Annę Ś. :)

zgłoś

stateless
6 lutego 2011 o 20:42

hehhehe

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się