Głębsze

patrzysz na nią- trzydzieści lat, fuckable 
wyrywa mięśnie, podskórne witraże 
brokat wślizguje się w opuszczone ciało
 
brak substancji do transferu osobowości 
musisz nadać jej imię, powiedzieć, kiedy może 
dotykać, kłaść łzy i śliskie pocałunki 
  
poprawia imię, akt urodzenia, wypuszcza pąki 
kalendarz jest pełen nowych świąt 
które może obchodzić na różowo, na słodko 
wznosić toast imbirowym piwem, perfumami 
  
klej spływa po szpilkach 
nieprzełkniętym jabłku Adama 
on umiera, głęboko, gubi się w żyłach
 
jest teraz w drugim stadium, bezdomna, twarda
przygarniasz, rozciągasz prześcieradło 
próbujesz polizać

Szel
13 july 2011 at 15:08

Florek!! cos tu zgubiles bo zostal jeno kle kot:))))

report

laura bran
13 july 2011 at 15:20

faktycznie coś z tym kłem nie tak, całość klei się :)

report

Florian Konrad
20 july 2011 at 16:56

klej! mój mistejk!

report

q
4 august 2011 at 17:58

smacznie opisane, bardzo na tak!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register