Oswajanie przydrożnych kamieni

Ej, mały - jak się masz?

Nie bój się; pójdziesz ze mną?
Przecież to ręka, nie paralizator
- nie warcz.

Nie czekaj, nie przyjadą. Teraz
im nie po drodze. Rozumiesz mnie?

Powoli:
posmarujemy ranę w boku. Nie patrz

za siebie. Zetrzemy błoto. Zrosną się
żebra.

To jest
dziękczynna modlitwa za kamienie:
na początek chleb z mlekiem.

.

Florian Konrad
16 july 2012 at 14:40

warczący ubłocony kamień??? ależ tu widzę możliwości interpretacji!

report

gabrysia cabaj
16 july 2012 at 14:43

dzisiaj taki szczególny dzień dla mnie, i to, że ciebie tu witam - thx;)

report

Florian Konrad
16 july 2012 at 14:54

jeśli mile szczególny dzień- gratuluję :D

report

Wieśniak M
16 july 2012 at 14:56

kamienie przydrożnie niedrożne/ unożnie wielmożne/- (lubię kamienie w wierszach)

report

gabrysia cabaj
16 july 2012 at 15:01

kiedyś chciałam być polnym kamieniem, Wiesiu, ale zaczęłam się uczyć pisania wierszy;)

report

Istar
16 july 2012 at 15:13

wszystko tu widzę, jak dobrze.. serdeczności G. :*

report

gabrysia cabaj
16 july 2012 at 15:48

dobrze, M*

report

Istar
17 july 2012 at 15:24

wcale nie

report

gabrysia cabaj
19 july 2012 at 08:39

wcale tak, Istar!

report

ezo**
16 july 2012 at 19:36

zostałam oswojona :)

report

gabrysia cabaj
19 july 2012 at 08:39

he he:) - ezo*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register