Osobisty Diogenes

Diogenes nie szuka już
w południe ze świecą
człowieka –
sprzedaje na bazarze
tandetne dezodoranty i góralskie kapcie
o piątej po południu je obiad
później nie ma już sił

jakiś czas temu zrezygnował
z beczki
potrzebne mu było większe mieszkanie
rodzina to podstawa
lepsza
beczka piwa

pod pozorem złych wiatrów
zastrzegł sobie niewinność
blokując także urząd cenzora –
chciałby jeszcze w życiu
zostać spartańskim komandosem
do tego trochę wódki i dziwek

najważniejsze są przecież wartości
być może nie do końca przemyślane
lecz zawsze to wartości –
ma się ten instynkt
nieraz warto wstrzymać oddech

oczy jak pustynia
5 june 2011 at 08:14

każdy ma swoje priorytety i instynkt. byle go w sobie nie zabić :-).na chwilkę wstrzymałam oddech...chce w góry! ech.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
5 june 2011 at 09:41

wytrawne.

report

Rafał Kasprzyk
5 june 2011 at 10:24

Mocny i przewrotny... ma Pan rację świat staje dziś na głowie... Swiat zachodnioeuropejskiego systemu wartości opartego o zdrowy rozsądek pędzi do lamusa... powoli cofamy się do ery jaskiniowej... Pozdrawiam i dziękuję za wiersz... PS. Ja tez nie skończyłem teologii:):):)

report

przemubik
7 june 2011 at 19:47

szukał ze świecą człowieka...aż spalił swe dotychczasowe wartości:( ja myślę że rząd za tym stoi ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register