Rafał Kasprzyk
ALL WORKS Poetry (4) Prose (1) Photography (2)
About me Friends (1)

Zmiana sposobu prezentacji

13 november 2011

poetry

Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk

antidotum na hałas świata

jest we mnie ból taki prosty bo nienazwany
co nieodkryte dotąd ścieżki codziennością znaczy

jest we mnie głód którym karmię się co dzień do syta
i tęsknota do Prawdy która chce być odkryta

cisza stuka do okna każdego wieczoru
a słabość każe milczeć w konfrontacji z tajemnicą

pamięć

VII Ogólnopolskiego i Polonijnego Turnieju Poetyckiego 
o ”Srebrne Pióro” Prezydenta Miasta Mielca  
oraz Laury Kwartalnika „Nadwisłocze” i „Wieści Regionalnych” 

LAUR WIEŚCI REGIONALNYCH

aleją bezimiennych oddechów
wędrują wspomnienia z wyszytą
gwiazdą na ramieniu szturmują
pociągi setkami wskrzeszeń

uderzają okruchem chleba
o wieżowce kocich łbów

klepsydra niemych przechodniów
przesypuje się w głąb domów
lawendowym zmierzchem

tylko ból nie zasypia,bo lubelska
starówka oswaja kamienie 

Gdzieś w Niebie

Gdzieś w Niebie

Zdjęcie wykonane z samolotu relacji Rzym - Telaviv

21 december 2010

prose

Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk

KADOGO


 
PROLOG
 
 
- Przeszukać wioskę!!! Sprawdzić wszystkie domy!!! – Krzyczał komendant
stanowczym i pełnym nienawiści głosem, cały czas nerwowo gestykulując.  
Zgodnie z rozkazem generała wszyscy żołnierze - o ile można ich było tak
nazwać, bo najstarszy z nich nie miał nawet18 lat – plądrowali wioskę okradając
mieszkańców z ostatnich zapasów jedzenia. Bezwzględni oprawcy w skórach dzieci
dopuszczali się najgorszych zbrodni, zabijając i gwałcąc nawet małe
dziewczynki, które potem zabrali do swojego obozu w buszu.
- Kto to jest żołnierzu!? – Zapytał generał jednego ze swoich podwładnych,
który przyprowadził niewiele młodszego od siebie chłopca, chowającego się
gdzieś w jednym z domów.
- Mój syn. – Odpowiedział nie pytany o zdanie zrozpaczony ojciec klęczący
w kałuży błota u stóp komendanta .
- Ukrywasz go żeby nie walczył!? -  Krzyknął podchodząc do niego twardym i ciężkim
krokiem jak na wyższego stopniem przystało.
- Ale przecież on nie jest wojownikiem – odparł  - on ma dopiero dziewięć lat.
- Łżesz! – Komendant patrzył na niego nieruchomo, tylko jego oczy rzucały
nieprzeniknione gromy, które doskonale znane były jego żołnierzom.
- Zdrajca! – słychać było głos tłumu rebeliantów, którzy szarpali się z
mieszkańcami (...)

--- full text ---

21 december 2010

poetry

Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk

autostopem

to nic, że nie potrafisz jeździć
rowerem, zresztą i tak oddałaś go
komuś, kto wiecznie się spieszy,
niepewny drogi do domu

zawsze wolałas chodzić piechotą,
bo wtedy łatwiej schować się
światu- mówiłaś

ja też swój rower oddałem,
juz nawet sam nie wiem komu,
rezygnując dla ciebie
z radości posiadania

więc może teraz zrezygnujmy oboje
ze strachu, przed sobą
i jedźmy szukac miłości do siebie-
autostopem

21 december 2010

poetry

Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk

prostota

kiedy mówię wiara
Ty mówisz trudności

kiedy mówię miłość
odpowiadasz cierpienie

kiedy wspominam nadzieję
twierdzisz tajemnica

kiedy milczę podajesz mi
kubek herbaty a Bóg
przychodzi w Twoim uśmiechu
i patrzy prosto w oczy
tym herbacianym gestem

o nic więcej nie pytam
tylko ciszą dosładzam
gorzką herbatę

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register