Psychodelia nocą

 
 
północny wiatr niesie długie cienie
zaplata je na nadgarstkach
 
ból dryfuje od prawej do lewej ręki
ugniatając skórę na piersiach
przygotowane  miejsce na sen

za oknem
po bluszczu wspinają się szczury
 mrużąc oczy kołyszę strachy
niech biorą całą

Florian Konrad
23 august 2016 at 20:48

Bój się! Przyjdę w koszmarze sennym, z żelaznymi pazurami jak u Freddiego (nie chodzi mi rzecz jasna o wokalistę Queen :)) i podrapię Ci talent! I będziesz odtąd pisać częstochopwszczyznę! hahahahaha (demoniczny, tubalny śmiech).

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
24 august 2016 at 13:50

Przyjdź! W towarzystwie raźniej. Ukołyszę demony...

report

alt art
24 august 2016 at 11:52

czy to nie ten sam wiatr, co wczesną wiosną 1959..

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
24 august 2016 at 13:50

tak, to może być ten wiatr:)

report

alt art
24 august 2016 at 14:29

poznałem po czekoladowym uśmiechu..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register