ALL WORKS Poetry (20)
About me Friends (1)

16 november 2010

poetry

JackBodar
JackBodar

Dzieciństwo

Usiadł, tkwi w bezruchu, tylko te łzy w oku
Jakby błagały o litość, albo święty spokój
W zeszłym roku raj - dziś to miejsce to nędzny pokój
Gdzie miłość i szczęście zdechły w mroku

Wstał, już pora - pakuje bagaż, a ręką dociska
Strzępy wspomnień, by cieszyć się resztą dzieciństwa
Wyrusza, musi, dla niego to wizja mglista
Musi zestarzeć się, poźniej, już jako kryształ
Spocząć na zgliszczach

Uwierz
Powrót po przekroczeniu granicy dzieciństwa, graniczy
z cudem

Margot
17 november 2010 at 08:39

Coś w sobie ma Twój wiersz...

report

JackBodar
18 november 2010 at 20:27

Za młody jestem, by to stwierdzić, jednak z dnia na dzień utwierdzam się, że coś w sobie ma mój wiersz...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register