18 grudnia 2010

poezja

Hefajstos44
Hefajstos44

Lubienie

W naszej miłości zabrakło lubienia,
Oraz przyjaźni, która toleruje
Wchodzenie w cienie, wychodzenie z cienia,
I swą świętością w żadne oczy kłuje.
 
To ja- przyznaję, w swej nierównowadze,
Między materią i świętością głupią,
Lubić nie chciałem, odebrałem władzę
Serc zrozumieniu inności. Jam trupem
 
Był i pozostał do nocy co dzisiaj
Spać mi nie dała, bym obejrzał sprawy,
Ich rzeczywistość gdym pod niebem wisiał,
Sam się krzyżując, dla pustej zabawy.
 
I wierzę tylko, że najwyższa siła,
Widząc me serce, chęci, zrozumienie,
Nie będzie więcej krzyżem mnie już biła,
Mymi rękami, lecz spełni marzenia.

An - Anna Awsiukiewicz
18 grudnia 2010 o 16:46

I niech się spełnią:)Piękne:)

zgłoś

Hefajstos44
18 grudnia 2010 o 16:56

Niech się spełnią:) chcę i osiągnę, za chwilę:)

zgłoś

K.Felkowa
23 grudnia 2010 o 22:18

Podoba mi się, wyjątkowo :)

zgłoś

Hefajstos44
24 grudnia 2010 o 07:34

:) pozdrawiam i życzę radosnych Świąt

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się