20 february 2020

poetry

Yaro
Yaro

o starcu

droga która się nie kończy jak opowieść starca 
na progu przysiadł snuł baśń
 
palił fajkę dym w obłoku niósł słowa w eter
 
uszy moje chwytały każdy dźwięk 
zasłuchany pamiętam każdy jego ruch
 
każdą zmarszczkę odsłonił je czas
 
drżąca ręka drżący głos nie ze strachu
 
życie zginało go wciągał go ląd skąd przybywamy 
i gdzie odchodzimy by dalej snuć mniej błądząc

alt art
21 february 2020 at 09:38

pejzaż w martwym języku..

report

Yaro
8 april 2020 at 13:24

po trafię milczeć w kilku językach

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register