8 december 2019

poetry

Yaro
Yaro

otępiały

grzech 
nie rozważałem pod kątem spostrzeżeń
wmawiałem w głębi duszy że nie istnieje 
obudziłem w sobie drugie dno 
popchnęło coś zawczasu by wyraz nieść 
 
 wspólne serca czubiaste wypełnione
po brzegi czakrą kochania 
kilka dni dzieli nas czas
obdzieleni jak opłatek 
przy stole na którym nie ma nic 
prócz naszych nagich ciał 
 
 dobro ze złem kłóci się w świecie 
absurdalnych epizodów 
nie ujmujemy siebie
 poznajemy się przez słowa i gesty 
grona osób dopisanymi awatarami 
jak winogron który zaczyna gnić
 
w odpowiednim czasie trzeba urwać się
by dotknąć dna by wzbić się w powietrze jak ptak  

brutonbend
8 december 2019 at 23:25

urwać się z wirtualu i spotkać. właściwie czy to nie to samo co "nasza klasa"?

report

Yaro
9 december 2019 at 14:21

może być i nasza klasa

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register