13 april 2016

poetry

Post Scriptum
Post Scriptum

Złośliwość rzeczy ważnych

Wychowałem się w przekonaniu, 
że trzy wartości jakie wpajano mi 
od dziecka, uproszczą i umilą życie. 
 
Wiara - przede wszystkim w siebie, 
miała pomóc pokonać przeszkody. 
W innych, zjednać braterstwo, 
w Boga, uchronić od piekła. 
 
Nadzieja - niepewność pragnień, 
jak nie przymierzając światełko 
w ciemnych korytarzach zwątpień, 
towarzyszyła nieustannie. 
 
Miłość - Niepojęta w pełni, 
"to jak nienawiść, tylko odwrotnie", 
miała być drogowskazem, teraz 
rozumiem co znaczy "iść za głosem serca". 
 
W praktyce, wszystko wygląda inaczej. 
Nie wierzę w siebie - w innych czasami, 
a na przeszkodach łamię kończyny. 
Boga jeszcze nie spotkałem. 
 
Nadzieja potrafi się mścić, 
pokazując środkowy palec, 
robi ze mnie kretyna. 
 
Miłość? Przychodzi i odchodzi, 
a ja jak ta męska dziwka, zbieram 
po niej wspomnienia. 
 
I co? Warto było?

alt art
13 april 2016 at 18:15

nie wiem, sam już nie wiem, czy to warto..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register