|
| agnieszka_n |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
noc. niedopałek kończy życie w kałuży.
wiesz, mówią jest taki ból, co oddziela skórę od kości. to głupota.
mam w sobie za dużo miejsca. czuję się jak na pustej sali baletowej.
ale po co te ściany we wzory krzyczących ust?
krew tańczy. nogi zwisają z parapetu. myśl co chcesz.
obiecałam. już nigdy tak bardzo się nie przyzwyczaję,
później tylko popiół i sól trzeszczy w zębach.
lepiej być kamieniem. zimnym, śliskim i gładkim
ka-mie-niem. skruszę kanty w kieszeniach.
może w końcu wypadnę i stanie się jasność.
krótki sen małych drzew. niebo płynie dalej.*
2012.
*jedno zdjęcie z archiwum pamięci
o piątej rano taki wiersz ma swój wschód.. dobry
zgłoś
:-))
zgłoś
rozgoryczenie przebija z wiersza, ale nie warto być kamieniem... pomimo wszystko:) pozdrawiam
zgłoś
dziękuję, leno. miłego dnia :)
zgłoś
To "wiesz" przypomina mi cykl, który mi się podobał. Pamiętasz;). Za nic jednak nie mogę przetrawić / niedopałek kończy życie w kałuży./ reszta wymownie. Pozdrawiać :)
zgłoś
Tak, Wiciu- pamiętam :) . A tym niedopałkiem chciałam zbudować nastrój. To jeszcze świeżynka, byłam ciekawa reakcji;). Miło, że zajrzałeś, pozdrawiam również.
zgłoś
Mozna doszukac sie w tym metagory, ale mysle o czyms mocnniejszym. ;)
zgłoś
hmm..może wino ;D?
zgłoś
Koniecznie w zielonej oprawie :D
zgłoś
butelki są zielone i... winogrona ;D
zgłoś
Ok! Zatem w umowionym miejscu ;)
zgłoś
Ok :))
zgłoś
a ja chciałabym dalszy ciąg. pisz :))
zgłoś
zobaczymy, zobaczymy... dzięki, ezo :)
zgłoś
Mnie też zatrzymał:)
zgłoś