zbieracz masek próbuje upokorzyć w sobie błazna
na obcych twarzach szuka natchnienia
straszy strach strachem przed pustką w wyobraźni
jednak maluje tylko siebie i tylko teraz
późną starość na pierwszym zegarze za trzy szósta
farba przez sekundę spływa na cyferblat
wokoło martwa natura zatrzaśnięta przed czasem
gryzące chwile nie uchylą rąbka tajemnicy
w cztery minuty później obraz staje się magicznym
tak mnie widzisz..
report
po omacku...
report
"pustka w wyobraźni"...... mocne tzn. nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, to by było jednoznaczne z jakąś formą śmierci.... Dobre wierszydło
report
wyobraźnia.....czasem lepiej jej nie stymulować.....:) Pozdrawiam.
report