1 września 2014

dziennik

Filip Kaczmarczyk
Filip Kaczmarczyk

Wszystko dla życia

Już chyba w nią weszliśmy. Powoli zanurzamy się w niej. Odchodzenie. 
A właśnie, że nie! Ja celuję, i będę celował w złoty środek. Co ocalę to ocalę i zrobię wszystko dla. Zawsze coś się kończy a coś się zaczyna. Każdy dzień jest nowym początkiem. Wszystko jest sensowne, wszystko ma swoje znaczenie i wagę. Poniosę wielę, na koniec zbiorę wszystko razem i nie będę sam.
Spływa na mnie równość, spływa na mnie błogosławiony sen. Doganiam czas, jeszcze trochę a i z tym sobie poradzę. Błogość, pogodzenie się ze śmiercią to pogodzenie się z życiem, z krakowem, z nie do końca pewnością. Zawsze jest czas na zdobywanie mądrości i w każdej chwili zdobywam tę mądrość. Będę żył co najmniej 60 dni. Mam na to siłę. Nie pytajcie skąd. Nie wiem. Dziękuję Doskonałości za tę siłę. Błagam o przebaczenie.

alt art
2 września 2014 o 09:43

masz rację..

zgłoś

issa
3 września 2014 o 10:26

"Błogość, pogodzenie się ze śmiercią to pogodzenie się z życiem, z krakowem, z nie do końca pewnością". :) Tędy można chyba dojść chyba jeszcze dalej niż na Planty.

zgłoś

alt art
3 września 2014 o 10:27

co najmniej do kopca..

zgłoś

issa
3 września 2014 o 10:32

mniej więcej. lub może i dalej. jako dziecko dziwiłam się wąskości ścieżki owijającej kopiec. zastanawiałam się, czy ktoś bardzo duży, widocznie większy nawet od mojego ojca, Wysokoszafca, żłobił ją, wydłubywał - łyżeczką

zgłoś

issa
3 września 2014 o 13:55

(p.s. pozdrowienie dla Ciebie, Filip)

zgłoś

Filip Kaczmarczyk
3 września 2014 o 22:27

Dziękuję i nawzajem :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się