14 november 2019

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Mesjasz nowej ery

 
Ślady życia na każdej klatce schodowej,
spiralna zabawa piekło - niebo.
Droga w domniemanym kierunku Golgoty, 
chociaż na jałowym biegu.
 
Dominująca cisza wibrująca cząstkami 
przedwiecznego kurzu, choćby nawet prorocy
twierdzili, że to pył. W który się obrócili.
 
Idąc w ślady grzesznych mieszkańców blokowisk 
i przedmieść. Tu, gdzie przedmałżeńsko 
uprawia się wszystkie poletka, nieodzownie
wznosząc modły o plagi na głowy tych z sąsiedztwa.
 
Zresztą kto by tam wierzył w potępienie,
chyba że pustej szklanki jeszcze za nim świt
nie przeorał porannej nadziei zbawienia.
 
A odkupiciel już znika za brudnym horyzontem
asymetrycznych ulic. Nie pozostawiając śladów,
bo te tylko na klatkach. I, być może ostatni szept:
piekło - niebo.

alt art
14 november 2019 at 13:08

odkupiciel szasta wiecznością..

report

jeśli tylko
14 november 2019 at 16:05

pisane atramentem z żył między płytami chodnika..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register