2 october 2018

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Kici, kici

 
Pan kotek był chory
i zdychał pod płotkiem.
 
Zawodowi kanibale piszą blogi
podróżnicze, serdecznie zapraszają
na herbatkę z herbatnikiem.
 
A słonie podobno zapominają, krążą
skołowane szukając szlaku i owoców
fermentacji.
 
Zabranianej przez niektóre religie,
odsądzane od czci, bo wiara przenosi
wprost do raju.
 
Oto jest fundament, na nim spocznie
zmęczony podróżnik w drodze
ku gwiazdom.
Żeby nie było – zero zaangażowania,
to tylko bajeczka, z martwym morałem.
 
I przyszedł pan doktor,
i oskórował koteczka.

alt art
2 october 2018 at 17:27

atawizmy wywracają nam wyniki w pasjansie..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register