Kreacje

 
 
Neurony umierają z nudów,
więc może:
 
"Chodnikiem kuśtykał stary diabeł
w starym surducie.
W ręku niósł kijek ze sznurkiem,
przywiązanym na kiepski węzeł.
Na końcu sznurka wesoło dyndał
cukierek. Typ landrynka, opakowana
przeźroczystą folią.
 
Jakiś babsztyl z drugiego piętra
cisnął doniczką ze zwiędłą
pelargonią. Wrzeszczał:
kusiciel.
 
Landrynka wahała się pomiędzy
być albo nie być.
Lub innym Szekspirem."
 
Neurony ziewają, przeraźliwie
– nic z tego nie będzie, mimo autentyczności
zdarzenia, pomijając nieistotne.
Szczegóły.

alt art
5 maja 2016 o 10:47

sowa sowa sowa..

zgłoś

terraV
5 maja 2016 o 21:49

Może neurony błagają o landrynkę? Opakowanie należy zdjąć.

zgłoś

Ananke
5 maja 2016 o 22:01

super

zgłoś

Florian Konrad
5 maja 2016 o 23:09

Jak to robisz, Człowieku? Że pomimo nielicznych skuch piszesz tak często i to dobre wiersze?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się