30 grudnia 2015
Spinki
Jesteśmy otwarci na wszelkie
anomalie. W łonie matki,
dalej zwanej ziemią.
Tuż przed północą rzucamy
czary – nieskuteczne.
Niczym garści pełne zaniechań.
Więc wędrujemy, bezcelowo.
To szwendanie kończy się wraz
ze świtem.
Wtedy zrzucamy niewygodne skóry,
byle jak wpychając je do szafy,
pomiędzy te zszargane w innym życiu
oraz wczorajsze trupy.
Pozostaje sen o czynach na miarę.
Urojeń i konfabulacji.
6 lutego 2026
Misiek
6 lutego 2026
Jaga
6 lutego 2026
wiesiek
6 lutego 2026
violetta
6 lutego 2026
sam53
6 lutego 2026
sam53
5 lutego 2026
wiesiek
5 lutego 2026
ais
5 lutego 2026
Arsis
4 lutego 2026
violetta