23 kwietnia 2020

poezja

Bozena Nitka
Bozena Nitka

Niepewność...

To co nieznane silnie przyciągało
jak nocne motyle jaskrawe światło
przemieniając niedotykalnie w namiętność
rozjaśniając mroki nieśmiałości w jasność

a podświadomość zadawała pytania
niewytłumaczalne jak dotąd zachowania
dlaczego – po co czy tak stać się musiało
zahamowania brakło czy czujności

codzienność chodziła w tęczowej sukience
nocnym mrokiem w księżycowej poświacie
szarość dnia zabłysła wielobarwną tęczą
demony związane nitką pajęczą

podniecenie i fascynacja wybuchała żarem
studzona to podgrzewana pod jaworowym gajem
w ramionach namiętnej rozkosznej miłości
zagubiona w jasności twoich oczu i czułości

lecz czy może to tak dalej trwać bez/miary
rzeczywistość jednak ma inne wymiary
nie można żyć ze sobą tak bez ciebie
w szarówce dniach i nocy też bez siebie

alt art
23 kwietnia 2020 o 11:24

podświadomość zna odpowiedzi na wszystkie pytania..

zgłoś

Bozena Nitka
23 kwietnia 2020 o 11:46

miejmy nadzieje że to prawda?

zgłoś

sam53
24 kwietnia 2020 o 00:55

nie pochwalam rymu konsenansowego dokładnego, a w tym wierszu aż się prosi o niedokładność...poza tym trzeba byłoby ustalić śreniówkę, wszak miał to być w zamiarze 11-zgłoskowiec... a wyszło co wyszło...pozdrawiam Bożenko :)))

zgłoś

Bozena Nitka
24 kwietnia 2020 o 16:51

sam53 nie miał być 11- zgłoskowiec rzadko liczę sylaby może kiedyś postaram `się to poprawić... dziękuje :) Pozdrawiam również :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się