2 june 2010
Grożny wypadek z udziałem nogi
GROŻNY WYPADEK Z UDZIAŁEM NOGI
Pod koniec stycznia 2009 r. miałem nieprzyjemny wypadek. A było to tak. Wysiadłem sobie z autobusu koło dworca PKP w Białymstoku. Było ślisko. Poślizgnąłem się. Uderzyłem prawym kolanem w chodnik. Wstałem i otrzepałem spodnie. Nic nie wskazywało na to, że będę miał chorą nogę. Na początku na kolanie była czerwona plamka. Po kilku dniach noga zaczęła puchnąć wokół kolana. Zrobiła się gruba jak u słonia. Bardzo ciężko było mi chodzić i wykonywać codzienne czynności. Udałem się więc do chirurga. Niedouczony chirurg stwierdził, że mam sepsę lub posocznicę. Wypisał mi skierowanie do szpitala. Postanowiłem, że nie pójdę do szpitala. Nie pasowało mi to z powodów zawodowych i osobistych. Postanowiłem wyleczyć się domowymi sposobami. Udałem się więc do pobliskiej apteki. Kupiłem tam : rumianek, gazę opatrunkową, bandaż, wodę utlenioną i maść z antybiotykiem. Ocet w domu na szczęście był. Przed każdym opatrunkiem wyciskałem ranę na kolanie. Straciłem dużo krwi. Ale warto było. Po kilku dniach domowego leczenia noga wyzdrowiała. W szpitalu byłbym leczony przez kilka miesięcy. Wynika z tego wniosek, że nie należy do końca słuchać lekarzy. Należy wierzyć w ludową medycynę.
30 january 2026
wiesiek
30 january 2026
Jaga
29 january 2026
wiesiek
28 january 2026
wiesiek
27 january 2026
wiesiek
26 january 2026
wiesiek
25 january 2026
wiesiek
24 january 2026
wiesiek
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga