jedyne co mogę zadeklarować jednoznacznie
to że przy okazji najbliższej wojny
będę stał po swojej stronie
czyjeś mogą być naciągane
ubarwiane choć i moim prawdom tego nie brak
każde inne deklaracje są kłamstwem
nie wiem kim będę
znam siebie tylko z tego jaki jestem
w tej chwili a ona właśnie mija
staje się myślą
złudzeniem że gdybym…
"to że przy okazji najbliższej wojny / będę stał po swojej stronie". Można zobaczyć, jak to będzie w wersji na kartkę świąteczną: Z okazji wojny zdrowia, szczęścia i pomyślności - życzą serdecznie kuzynostwo Pimpaccy z dziećmi P.s. Baw się dobrze. My jutro jedziemy na wycieczkę last minute do Toskanii pod namioty z folii aluminiowej w groszki. Buziaczki
report
e tam. po prostu: umiesz liczyć, licz na siebie... . też tak mam, na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć: nie stanę z nikim w szeregu... / zaufanie? poszło się....
report
to jak wysyłać komuś kartkę z okazji promocji w spożywczym, ale co kto lubi ;)
report
e. tu nawet nie chodzi o zaufanie, bardziej o to, że wiemy o sobie tyle ile nas sprawdzono i ani minuty więcej, a ta wiedza niekoniecznie jest obiektywna czy miarodajna
report
ktoś powiedział, być może oprócz Ciebie, że ja lubię ;)? od lat nie wysyłam nikomu żadnych kartek; zostawiam to chętniejszym niż ja
report
e. :) tam nie wiem ja. może z zaufaniem bywa tak, że ile razy by poszło lub nie poszło się... ekhm, to i tak mu blisko do powrotów marnotrawnych ;)
report
nic takiego nie powiedziałem, zasugerowałem tylko ;) chodzi mi że niecodzienną codzienność niekoniecznie trzeba zaraz celebrować, ale można się do niej odnosić
report
no zobacz, jaki drażliwiec ze mnie wylazł, "w tej chwili a ona właśnie mija / staje się myślą / złudzeniem że gdyby…" ;)
report
p.s. tak czy inaczej, nie wiem, czy celebracja bywa aż tak rzadko tożsama z odnoszeniem się, jak można by myśleć na pierwszy rzut oka :) ech. nic to - i kic
report
jesteś niemożliwa :D, a co do myśli - godna kontemplacji, dochodzenia do niejednoznacznych wniosków
report
:D
report
patriotyzm :)
report
wiersz jest prowokacyjny. Czy cel tego jest zamierzony?
report
nie, nie jestem prowokatorem, jednak nie odpowiadam za czyjś odbiór
report
odpowiadasz jako prowokator.
report
staniesz po stronie na której Cię postawią. Na innej to już Cię nie będzie ;)
report
to, że widzisz we mnie prowokatora, nie znaczy zaraz, że nim jestem... jeśli będą chcieli mnie ustawiać, będą musieli zrobić to siłą ;)
report
(no to tak dla równowagi w przyrodzie: wg mnie "prowokator" jest ostatnim słowem, jakie odpowiadałoby rzeczywistemu miejscu Konrada w wątkach. No chyba że za "prowokację" uznać jakąkolwiek próbę żywszego myślenia. Ale wolałabym jednak nie)
report
dlatego, że się z nim zgadzasz?
report
w roli autora tekstu jesteś prowokatorem. Tekst nie musi być prowokujący. Gra słów jest ucieczką od istności ;)
report
to skąd ta dyskusja o patriotyzmie, Padme? Byłoby przemilczenie a nie ma ;)
report
każda postawa polityzująca jest prowokacją, Issa. I chyba forum próbuje unikać dyskusji politycznych ;)
report
to brzmi jak zarzut, a przecież nie masz monopolu na prawdę, poczułeś się sprowokowany? ochłoń, może w istocie nie ma o co się denerwować...
report
heh, Damian, wydaje się, że Twoim argumentom jednak mniej brakuje do przyprawiania gęby niźli do rozważnego rozstrzygania o rzeczywistości
report
Konrad nie używam słowa 'prawdy' w rozmowach. To prowadzi na manowce.
report
"każda postawa polityzująca jest prowokacją". Hm. A to interesujące. Mógłbyś ze dwa zdania więcej o tym? Tak, by opinia zyskała na precyzji?
report
a jednak chcesz coś stwierdzać jednoznacznie
report
bo na razie przychodzą mi do głowy raczej salonowe dopełnienia, w rodzaju: o polityce i pieniądzach się nie dyskutuje itp. to tędy droga?
report
widzę że mam wszystkich przeciwko sobie. Zaletą tego jest że czujecie się zjednoczeni. Konrad, dla ułatwienia, pisz do kogo się zwracasz - to ułatwia. Poza tym Twoje 'ochłoń' jest nie na miejscu. O 'prawdzie' może zrozumiałeś. To ani dogmat ani logika formalna. Słowo tu zbyteczne. Powodzenia i już się odłączam. Nie wymyślajcie, proszę, że się 'gniewam' ;) Powodzenia. Czasem jest dobrze nie mysleć na miejscu innych :)
report
To znowu brzmi jak próba wyroku bez odwołania. Mnie np. ani zaświtało, że się "gniewasz", Damian. Choćby dlatego że w większości Twoich rozmów przeważa opanowanie, które można odebrać jako wystudiowane niemal.
report
ano. i robienie jakiegoś wielogłowego smoka ryczącego w osaczającym unisono z kilku (i to wcale nie jakoś jednogłośnie mówiących) osób również wygląda raczej na zbytek spostrzegawczości
report
sądzę Damianie, że się nie myliłem, chcesz mieć rację
report
Temat i ujęcie ciekawe, to nie jest tekst prowokacyjny, bardziej prowokujący. :)
report
otóż to, dzięki
report
o, tak już bliżej
report
otóż nie. Co napisałem wyżej, może być dla niektórych tylko. Jest błędny z założenia co też wyjaśniłem.
report
chyba ściślej brzmiałoby "Jest błędny wobec mojego założenia".
report
podpisuję się pod słowami Krzysztofa
report
miło mi Doroto, bądź pozdrowiona ;)
report
Uważam że, twierdzenie że tekst jest błędny z założenia jest nieprawdziwe. :)
report
hehe, a ten komentarz to sobie chyba zabiorę :)))
report
oglądam już kilka dni Monty Pythona - "Latający cyrk" a dziś "Świętego Graala" - tak mi jakoś ostatnio pasują :) w pewnym sensie pasują też do wiersza :)
report
rozwiń proszę :)
report
o nie, lepiej nie, to jest 45 odcinków latającego cyrku i półtorejgodziny filmu, poza tym to dopiero byłoby prowokujące i prowokacyjne w jednym :))
report
wiem co to jest, chcę poczuć to powiązanie :D
report
to tym bardziej nie musze mówić, jeśli znasz :)
report
znam? wychowałem się na tym :D
report
:)))
report
Trzeba uważać, można uzależnić się od Monty Pythona. Panowie z Pythona użyli pomysłu Stanisława Lema w Znaczeniu Życia. ;)
report
uwielbiam ich i owszem jestem uzależniona :)
report
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny"- Platon.
report
true
report
Ona wciąż trwa, to odwieczna walka o byt, codzienna bitwa również z samym sobą. W tym sensie Platon miał rację:) To, że się będzie stało po swojej stronie to chyba właściwa obrona siebie. Wszak od kogoś trzeba zacząć:)
report
ciekawy punkt odniesienia
report
interesujące rozmowy, wrócę jutro
report
"Mężczyźni tamtego pokolenia [sprzed pokolenia Brodskiego] mieli surowy kodeks wartości. Ich dzieciom, dużo bieglejszym w dokonywaniu transakcji z własnym sumieniem (czasami bardzo korzystnych), tamci mężczyźni często wydawali się prostakami. Jak wspomniałem, nie byli zbyt świadomi samych siebie. Nas, ich dzieci, wychowano - czy też wychowaliśmy się sami - w wierze w złożoność świata, w znaczenie niuansów, aluzji, szarych obszarów, psychologicznych aspektów tego czy tamtego.
report
Teraz, osiągnąwszy ich ówczesny wiek, masę fizyczną i nosząc ubrania ich rozmiarów widzimy, że wszystko sprowadza się do "albo-albo", do zasady "tak lub nie". Przez całe niemal życie musieliśmy uczyć się tego, co oni wiedzieli od początku: że świat jest miejscem groźnym i nie zasługuje na nic lepszego. Zasada "tak lub nie" nieźle ogarnia całą złożoność, którą odkrywaliśmy i kultywowaliśmy z takim upodobaniem i dla której nieomal wyrzekliśmy się siły naszej woli".
report
[Josif Brodski, W półtora pokoju, fragm. eseju, cz. 25.]
report
Może i sama mogłabym powiedzieć podobnie, jeszcze nie wiem na pewno. Z jedną różnicą, którą wolałabym zachować: "świat jest miejscem groźnym, ale bezpieczniejszym staje się nie przez zasługi".
report
:)
report
kic
report