21 lutego 2011

poezja

Karol Ketzer
Karol Ketzer

new millennium Jen i wróżbita

nasze cienie spacerują wzrokiem
potrafię wróżyć z cieni

ja od rana ograniczam palenie
Jenny przymierza czarne szpilki
(pasują jej)
można powiesić się na krawacie
(dociera to do mnie nagle)
Jenny poczęstuje mnie cienkim Vougie'm
(mają dziwne paczki)

nasze cienie przemykają się
pod skórą
spacerują w powietrzu
coś wisi
(jak zawsze)
- potrafię wróżyć z cieni Jenny
- i chuj
cieszę się, że właśnie o to jej chodzi
cieszę się
jeszcze jakieś trzysta metrów czasu
na emanowanie oryginalnością

dwie kurwy przy bankomacie
(brzydkie)
Jenny znowu ma ochotę na Jin
(to widać)
znak zapytania myli z kluczem wiolinowym
(niechcący)

domaga się tuzina ofiar

Wanda Szczypiorska
21 lutego 2011 o 15:14

Pyk! I balonik pęka. Nic tu nie ma.

zgłoś

Kate Prozac
5 marca 2011 o 14:04

przemykają bez "się":)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się