ALL WORKS Poetry (40)
About me

18 january 2022

poetry

Afrodyta
Afrodyta

Przelot

Nasilone milczenie zaciska gardło,
dławi od środka, pozbawia głosu.
Wciśnięty w fotel zerka w małe okno,
samolot przyspiesza, odrywa myśli

zlewające się z rozpiętymi fregatami.
Jedne i drugie żyją głównie w locie,
odpoczywają na krawędzi, z której
przestrzeń wydaje się nienaruszalna,
pozbawiona najmniejszego ryzyka.

Odpina pas, rzeczywistość w prostokąty
i kwadraty różnej wielkości rozmywa się
lub znika pod chmurami.

Poranek odtwarza jej zapłakaną twarz,
brakujące słowa zastępuje urywany
szloch, a potem cisza.

jeśli tylko
18 january 2022 at 22:12

brakuje mi spójności (w wierszu) między ostatnią zwrotką a resztą..

report

Afrodyta
25 january 2022 at 17:32

Faktycznie ostatnia strofa jest rodzajem przekierowania, zmianą perspektywy, zaznaczeniem innego spojrzenia na sytuację, dlatego może robić wrażenie braku spójności. Dziękuję za Twój komentarz, dzięki niemu poznałam inny punkt widzenia, kogoś z zewnątrz, to cenne. Pozdrawiam serdecznie.

report

Adam Pietras (Barry Kant)
25 january 2022 at 19:18

Niezłe, oddaje sens naszej teraźniejszości.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register