23 january 2011

afazja

niskie loty przygniotły do ziemi marzenia
kto wie czym jest wina gdy
szacunek do lustra już dawno zwietrzał
została tylko pustka słowa
obietnice rzucane bez pokrycia nikomu
a rozpacz snami zatyka
wyciek nadziei godzina po godzinie
aż nie stanie czasu
w zegarach biologicznej poprawności
na prawdziwe życie
nie ma powrotów na zbyt krótkiej drodze
stamtąd do nikąd
a prawda przestała znaczyć cokolwiek
pałając wstydem
za niekontrolowany nadmiar wyobraźni
pora zakląć soczyście
 
 



number of comments: 4 | report | add to favorite

Comments:

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

czasem mi sie zdaje ze to moglby byc monolog do lustra co do ktorego jeszcze nia mamy pewnosci czy szacunek juz zanikl czy nie. a moze wlasnie wraca on po takich myslach?...

report |

Saranova,  

z lustrem, a właściwie z tą panią z lustra, prowadzę czasem dialog. jesli o mnie idzie, to proces przywracania nie następuje. dzięki za komentarz.

report |

Withkacy,  

szacunek do lustra już dawno zwietrzał została tylko pustka słowa / to często pojawiająca się myśl w moim umyśle

report |

Slawrys,  

cos w tym jest prawdziwego,po latach chce sie tak patrzac na tego w lustrze,zaklac, jednak prawdzie spogladac warto w oczy,nawet gdy to tylko lustro sumienia

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register