Kocham ją, chociaż z tego miejsca do niej mam tylko całą tę poezję. Mówi, że czyta ukradkiem jak bym był skazańcem. Może jestem, bo nie mogę uwolnić się od niej.
Czekając, aż pociąg wjedzie na peron, bardzo bałem się jej nie zobaczyć. Wieczorami dotykam miejsc, które muszę zamknąć za nią. Odeszła, wiersz był ostatnim.
Nauczę się pisać wiersze, rozumieć z jakim szaleństwem się mierzę. Dla kogo zostanie to drzewo, ten kwiat ze złamaną nogą, której nie da się zrosnąć by pąk się przemienił.
Ciągle w nią wierzę. Ale nie wiem czy dobrze rozumiem.
"Nie wiem" to oczywisty eufemizm.
zgłoś
więc, jest Was więcej..
zgłoś
"Nie wiem" to naturalny stan człowieka i świata.
zgłoś
nie lubię kiedy jest w takim stanie
zgłoś
podpinam skojarzenie, choć pewnie uznasz je za nieadekwatne ;)
zgłoś
a teraz się poczepiam ;) : przestawienie w tytule celowe? trochę przecinkozy i niepotrzebna spacja.. (jak chcesz - wskażę)
zgłoś
daj mi szansę
zgłoś
już
zgłoś
w tytule oczywiście masło maślane było, dziękuję
zgłoś
nie bój się krzyczeć..
zgłoś
muszę milczeć
zgłoś