wbiegłam
po kamykach wspomnień
na twoje podwórko
nieproszona
a tu zbutwiały płot
porośnięty mchem
trawa
powyżej kolan
swąd
spalenizny
wspominam
tamten piękny zapach
mam go jeszcze
tę resztkę perfum
schowaną głęboko
zostawiłam
na zaś
A.
dobrze że nie patrzysz na moje zażenowane kolana..
report
Dziękuję a przystanięcie! Doceniam każdy gest i poświęconą sekundę. Cieszą pochwały a krytyką się nie zrażam. Uznaję za dodatkowy bodziec do pracy nad... Pozdrawiam! :)
report
czy to nie jest zbyt lukrowany komunikat..
report
troszkę bym uprościła: usunęłabym "kiedyś" jako niepotrzebne, zamiast Pozostawiłam - zostawiłam.. . "To był piękny zapach kojarzy się jednak ze spalenizną (a nie o to chodzi), więc może jakoś inaczej przejśćdo tematu perfum (np pamiętam.. lub cos innego). Oczywiście to Twój wiersz i zrobisz, co uważasz, Pozdrawiam serdecznie..
report
Dziękuję za przeczytanie i komentarz! :) Słuszne sugestie - wiersz wymaga dopracowania. Czasem tak jest, że jeśli myśli spontanicznie nie przelejemy na papier, rozpłyną się lub zmienią kształt, jak chmury. Nie chciałam, by tak się stało... Teraz na spokojnie i "na trzeźwo" - do przeróbki. Z dystansem, bo przecież nowy (i słoneczny dzień) :)
report
sądzę, że właśnie przelanie na papier kształtuje je - i przez to pomaga w dalszej pracy. Czasem wychodzi mi wiersz, w którym nie ma już pierwotnej myśli, od której zaczęłam pisanie. Ale gdyby nie ta pierwsza myśl - tego wiersza by nie było :)
report
obrazowo :) życie uczy, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody, tym bardziej z wyboru. Lepiej te perfumy schować głęboko, bardzo głęboko :)
report
Dziękuję za komentarz! Święta prawda! Ale niech zostaną mocno zakręcone w tej szafie. Na pamiątkę:)
report