Mała kręci uszami. Nie wentyluje, tylko słucha.
Stary, kiedy spanie - kiedy idziesz spać?
Zdają się przesyłać otwarte szeroko oczy.
Skąd te dziwne słowa o umieraniu? Kręci młynki ogonkiem.
Żyłaby wiecznie, gdyby nie wichury na zachodniej półkuli.
Żegluje zuchwale po łąkach. Wystawia długie stery,
żwawo łapie dobre wiatry.
Młoda i szczupła jak brzytwa. Ostra w radości.
Precz, weź swoje łapy ode mnie.
————————
Co tam hen odchodzi na górze, gdzie starzy ludzie śpią.
Dosłyszalny zegar i cichutka muzyka. Podsumowanie Sopotu.
A więc żyją, jeszcze są wśród pościeli.
Asystują naszym czasom.
Przepraszam za zwątpienie Lola.
starzy to ci co ukończyli pięćdziesiąt trzy jesienie..
zgłoś
Miałem na myśli więcej. Tak żeby móc jeszcze ogarnąć tamtych z góry to tak masz rację 52-53
zgłoś
Nevly, dziękuję za głos. Właśnie dziś sympatyczny piesek dostrzegł Lolkę, znów młodą i silną, goniąca za odblaskami słońca.
zgłoś