stwarzam się
na karę i podobieństwo
bardziej próżna niż użyteczna
kiedy skosztujesz
nazwę imieniem kolejny owoc
skóra pęknie
już zawsze
będziesz wychodził z mojego żebra
stwarzam się
na karę i podobieństwo
bardziej próżna niż użyteczna
kiedy skosztujesz
nazwę imieniem kolejny owoc
skóra pęknie
już zawsze
będziesz wychodził z mojego żebra
zawsze to nadużycie..
zgłoś
al art, niby racja:) Pszę Pana Stanisława, tutaj role musiały się odwrócić. Założeniem tego wiersza było właśnie odwrócenie biblijnego, lirycznej roli podmiotu:) Fajnie, że Pan to zauważył i absolutnie Pana komentarza nie potraktowałabym jako męski szowinizm. Specjalnie zastosowałam taki chwyt (myślę, że dość mocny i tu rozumiem Pana "zbuntowanie":) ) ze względu na dość negatywną kreację podmiotu. Jak widać ktoś sobie mocno zasłużył:) Peelka wciela się w rolę rozgniewanej, pewnej siebie Bogini, coś w rodzaju Femme fatale. Z drugiej strony, czyż nie z żebra Ewy rodzą się następne pokolenia? Miło, że zechciał Pan przystanąć i zająć stanowisko w obronie własnej:) Żartuję, oczywiście i fajnie, że wiersz pomimo wszystko pasi, pozdrawiam.
zgłoś