Poetry

Grain
PROFILE About me Friends (3) Poetry (19)


Grain

Grain, 15 july 2019

Dawno temu pod pierzyną

Czytałem o trędowatym Koolau,
ściganym przez kule, bez tej jednej, litościwej.
Już bez kikutów palców, owijany przez roślinny kokon,
umierał wolny, w przedłużonym rozpamiętywaniu życia,
które nie mogło trafić do lepszego ośrodka.
 
Kiedyś zabraknie i ziemi do opieki nad ciałami,
podrzucanymi razem z trwalszymi objętościowo kośćmi.
Tylko litery. Te same wrony zasiedlają białe pustkowia,
ucztują i żerują na wieczności.
Jakby mogła się jeszcze wypiętrzać w grzbietach książek.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 14 july 2019

Sex dwutysiąclatków

Dawno, dawno temu, kiedy Kali kochać i uciąć
i zalec między stopami mzimu, nie jak czarny bez,
i jak dwie kobiety zderzyły się w kąpieli tyłkami
to ludzie się śmieli, nie pytając, z penisami czy przez.


number of comments: 2 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 13 july 2019

Scigany zbieg okoliczności

Przez rozum, na szczęście albo niestety,
nieroztrwoniony któregoś dnia,
kiedy należało upilnować siebie,
przy wypatrywaniu ważnej chwili.
 
Pozwalać się połykać kochającej
i wnętrzem orzecha włoskiego,
terytorialnym jak samotność,
aż po brak zasięgu ramion.
 
Potwierdzam. Zakochanej osobie jednak lżej,
niż przy drenażu ukradkową łzą.
Od śmierci rodziców prawie odmawiam sobie płaczu.
Życie niektórych ludzi nie może przejść za szybko.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 10 july 2019

Być może nieznany słonet Dawida

Konie się ujarzmia, a osły uczy – głos lektora
 
Co się tyczy pań trafionych rykoszetem
z gumki od waginy na patyku,
to raczej nie poziom wózka widłowego.
 
Być może specyfiku do higieny intymnej
o właściwościach regeneracyjnych.
Być może marki Goliat.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 10 july 2019

Poetka i blogezja

Przez wiele wieków poezja pełniła rolę telewizji – aż wynaleziono telewizję. R.A. Ziemkiewicz, w rocznicę śmierci Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej.
 
Kochać wolno każdemu, nawet z pobocza.
Gdzie krew zastyga i się łuszczy
w przypadkowych oczach.
Póki napisu na grobku.
 
Od dawna nie pracuję nad nakazem miłości,
i może do końca mijam się z prawdą.
Prawie kolizyjnie,
jak to we wszechświecie proszę Pani.


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Grain

Grain, 7 july 2019

Wymiana uwag o niektórych, ze zbędnych komplikacji

Na poboczu zaznanej ulgi stoi prawda.
Nawet nie jak babcia, która powinna już się wstydzić,
albo teściowa, pozostawiona na trzydzieści kilometrów,
do pierwszego odbicia ciszy z tylnych siedzeń.
 
Być może reglamentowana spod gejszy bez prawa do nadgodzin.
Szemrana, od tyłu niczym typowo bezbojawowa amnezja.
Może łapie okazję, jakiegoś anonimowego ekshibicjonistę,
który stracił zbyt wiele potencjalnych bezdechów.
 
A może to już tylko przelewanie periodu w próżne,
a znaki wyjazdu są po to, żeby nas który nie przegapił.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 5 july 2019

Mów mi Garou

Po niektórych gościach nie trzeba zmywać,
płukać naczyń niepołączonych wylizywaniem po ciemku słów,
ledwo do posmakowania i już jakby na przednówku.
 
Przy tej okazji nie odrolnię paznokci, pod powiekami.
Łatwiej jest kochać kwiaty stulające się do snu,
latawicę za groszkiem pachnącym wzdłuż płotu.
Jak junior, przed słowną życiówką,
ukorzeniony w lepszych do wspominania nawierzniach.
 
Nie tylko zgoniny wyradzają ludzi, ziemię,
czasem skałkowanie na ściankach żył powoduje,
że teksty źródłowe opuszczają pory, także rzeki.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 2 july 2019

soliteryzm

poezja to uprawianie namiastki dżungli
nigdy nie wiadomo z czyjego próchna są słowa
jakichś poboczniaków na słomie z butów
i dosypywanie hałdowiska słów zdaniem odrębnym
 
owocu żywota nie szypunkowego z żołędzi po inicjacji
czasem lokata w banku ziemnym
albo stemplowanie w biedaszybie
swego lepszego profilu odciskiem kwiatu paproci


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Grain

Grain, 29 june 2019

Efekt millenium

 
 
 
Wracając po Sylwestrze z Prehoryłe
Pomyśłem w końcu: nic na siłe.
Kocha, nie kocha.
Nie będę szlochał.
Pora orgazmy uznać za niebyłe.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Grain

Grain, 29 june 2019

Dwoja imion (limeryk+)

 
Wydało ją sioło Wilcze Gardło,
miękką w nogach, w gębie hardą.
Kochała, niechcący
na sposób sycący.
I z serca i z gwinta.
Forunata Hiacynta


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |



10 - 30 - 100  




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register